Porady
Moda
Uroda
Trendy

Organizator:

Image

Partnerzy strategiczni:

Image Image Image

Organizator:

Image

Partnerzy strategiczni:

Image Image Image Image

Jak towarzyszyć dziecku w dorastaniu?

Tekst autorstwa Agnieszki Lorek-Groniewskiej

CZYTAJ WPIS

Psycholog, certyfikowana psychoterapeutka w Polskim Towarzystwie Psychiatrycznym i ekonomistka.

Brała udział w napisaniu podręcznika Zaburzenia psychiczne dzieci i młodzieży pod redakcją prof. Barbary Remberk. Założycielka Poradni PsycheBalans w Warszawie.

Prowadzi konsultacje i psychoterapię online oraz w gabinecie.

Image

Agnieszka Lorek-Groniewska

Image

Co to znaczy pozwolić dziecku dorosnąć? Pogodzić się z jego autonomią, wspierać samodzielność, szanować podejmowane decyzje. Ale też być stale obok, dawać poczucie, że dosłownie pod ręką jest bezpieczna przystań, w której można w każdej chwili schronić się przed życiowymi burzami.

Są dwie trwałe rzeczy, które możemy dać w spadku naszym dzieciom – twierdzi Hodding Carter, dziennikarz i pisarz. Pierwsza to korzenie, druga to skrzydła. Korzenie dają dziecku oparcie, siłę, moc… Dzięki skrzydłom zaś może ono – kiedy przyjdzie pora - opuścićdom rodzinny, , usamodzielnić się fizycznie i emocjonalnie. Ten proces wyodrębniania się dziecka trwa właściwie od urodzenia.

IconIcon
Lorem ipsum dolor sit amet
Lorem ipsum dolor sit amet
2. Kluczowe elementy minimalnej rutyny
pielęgnacyjnej.
3. Jak wybrać odpowiednie produkty?
4. Minimalizm w pielęgnacji skóry - porady
ekspertów.
1. Trendy kolorystyczne z poprzednich sezonów.

Spis treści:

Gdy dziecko się rodzi, jest całkowicie zależne od rodziców, bo inaczej by nie przeżyło. W miarę jego rozwoju ta zależność staje się względna. Z jednej strony dziecko dąży do niezależności, z drugiej zaś coraz bardziej przywiązuje się do opiekunów. Paradoks? Nie, bo jak mówi tytuł książki Evelin Kirkilionis, to właśnie „więź daje siłę” i wyposażenie na całe życie.
W okresie niemowlęcym dziecko potrzebuje obecności rodziców i ich reagowania na jego potrzeby. Sygnalizuje je poprzez tzw. zachowania przywiązaniowe, które mają na celu utrzymanie bliskości z inną osobą. Aby ten cel osiągnąć, dziecko posługuje się specyficznymi narzędziami, m.in. ssaniem, płaczem, przywieraniem, inicjowaniem kontaktu, wołaniem i podążaniem za opiekunem. Jeśli rodzice są właściwie reagują, rodzi się bezpieczna więź, która pozwala człowiekowi radzić sobie w świecie również na dalszych etapach życia. Dzieci, które mają bezpieczną więź z dorosłymi, lepiej radzą sobie z własnymi emocjami, potrafią się adekwatnie komunikować i sprawniej rozwiązują konflikty.
Ważne zatem, aby rodzice już od urodzenia akceptowali potrzeby dziecka, szczególnie potrzebę bliskości. Niektóre niemowlęta płaczą w wózku, a uspakajają się, gdy matka bierze je na ręce. Noszenie malucha nie jest rozpieszczaniem. On potrzebuje być z rodzicem, potrzebuje jego bliskości i poczucia przynależności.

3 x A: autentyczność, akceptacja, adekwatne granice

Od najwcześniejszego etapu rozwoju szczególne znaczenie mają: autentyczność rodzica, akceptacja z jego strony i oraz wyznaczanie przez niego granic adekwatnych do wieku dziecka. Autentyczność rodzica pozwala mu być w bliskiej relacji z dzieckiem. Oznacza ona przede wszystkim szczerość wobec samego siebie oraz wobec innych osób.
Autentyczność to także okazywanie prawdziwych emocji oraz działanie w zgodzie z wyznawanymi wartościami i normami. Autentyczność rodziców wspiera mówienie prawdy, oczywiście dostosowane do dwieku dziecka.
Akceptacja dziecka przez rodzica jest drogą do dobrej relacji. To zauważanie małego człowieka i pozwalanie mu, by stał się odrębną osobą. To uznanie, że nie jest ono przedłużeniem rodzica, lecz kimś z własnym temperamentem, upodobaniami, myślami czy emocjami. Można od rodzica czasem usłyszeć: „Moja córka jest taka, jak ja, i wiem, co ona czuje”. Takie myślenie niesie ze sobą różne niebezpieczeństwa – brak zaciekawienia dzieckiem i jego życiem wewnętrznym, brak przyzwolenia na jego odrębność i bycie różnym od nas. A przecież nie ma identycznych osób. Każdy człowiek jest inny, inaczej widzi i przeżywa świat. Warto więc dopytywać dziecko o jego przeżycia, poglądy i sposób patrzenia na różne sytuacje.
Ważne też, aby rodzice „osadzali” swoje dziecko w realności. Czasem komunikaty i działania ze strony rodziców dają dziecku złudzenie, że jest we wszystkim najlepsze, a wtedy zderzenie z rzeczywistością może być naprawdę bolesne. Dziecko zaczyna wątpić w prawdomówność rodziców, słabnie jego zaufanie do nich. Wyobraźmy sobie, że kilkulatek zawsze „wygrywał” wyścigi z ojcem. Co więcej, słyszał ciągle, że jest najszybszy na świecie. Tymczasem w szkole przegrywał biegi z rówieśnikami. Taka sytuacja sprawiła, że chłopiec nie tylko stracił pewność siebie, ale tez zaczął wątpić w prawdomówność ojca. Warto więc pozwolić dziecku zmierzyć się czasami z przegraną. Zyskuje wtedy dwie cenne informacje: „Rodzice mi ufają i wierzą, że sobie poradzę” oraz „Nie ma osób, które zawsze wygrywają”.

Zadaniem akceptującego rodzica jest pokazywanie dziecku rzeczywistości taką, jaką jest naprawdę, a także szczere nazywanie jego emocji i zachowań. Dzięki temu dziecko będzie miało szansę nauczyć się siebie, bowiem zdobywa ono wiedzę o sobie i świecie dzięki komunikatom, które odbiera od bliskich. To na ich podstawie buduje poczucie bezpieczeństwa i własnej wartości, które są podwalinami wszystkich późniejszych relacji, łącznie z relacją z samym sobą.
Granice zaś wyznaczają ramy zachowania. Już małe dzieci je testują, gdy na przykład na wszystkie pytania odpowiadają: „Nie”. Rodzice często czują się wtedy bezradni, natomiast dzieci próbują w ten sposób siebie dookreślić i zobaczyć, gdzie „kończą się” one, a „zaczynają” inne osoby. Badają też reakcje rodziców na ich „nie”. Rodzice są bowiem dla nich swoistym lustrem, w którym się przeglądają. Im bardziej szczere odbicie widzą, tym lepsze mają relacje z samym sobą, a w konsekwencji także wyższą samoocenę i mocniejsze poczucie własnej wartości.

Badanie granic, ich definiowanie, a także elastyczność rodziców w ich kontrolowaniu mają istotne znaczenie dla wyodrębniania się młodej osoby z rodziny pochodzenia. W przypadku nastolatka najważniejszą granicą są drzwi jego pokoju.

Nie należy mu przeglądać telefonu, czytać pamiętnika, wypytywać o niego znajomych. Takie zachowania negatywnie wpływają na jakość relacji i prowadzą do utraty zaufania.
Gdy granice są nieostre, wówczas występuje zbyt duży przepływ informacji i emocji między dziećmi a rodzicami. Taka sytuacja obciąża dzieci i może prowadzić do trudności w ich separowaniu. Mamy z nią do czynienia na przykład wtedy, gdy stają się one powiernikami rodziców, wysłuchują ich zwierzeń o problemach zawodowych czy partnerskich.
Granice nie mogą też być zbyt sztywne. Nie ma wtedy dostatecznej wymiany emocjonalnej. Takie zjawisko często pojawia się w rodzinach z problemem uzależnienia. Dzieci z rodzin ze zbyt sztywnymi lub zbyt nieostrymi granicami przeżywają różne trudności, które utrudniają im procesy separacji i indywidualizacji, a często potrzebują też wsparcia z zewnątrz

Sztuka tworzenia więzi

Image

W dążeniu do autonomii

Dziecko buduje więź nie tylko z rodzicami, ale także z innymi osobami: członkami rodziny, kolegami i koleżankami z przedszkola czy szkoły, rówieśnikami z innych grup. Powstają przyjaźnie, a z czasem też relacje romantyczne. Jednak to relacja z rodzicami jest matrycą innych ważnych relacji w życiu.
Szczególne znaczenie ma okres dorastania – od około 12. do 24. roku życiu. To czas przede wszystkim rozwoju autonomii i dialogu w rodzinie. Nastolatek testuje wtedy granice, niejednokrotnie kwestionując utarte ścieżki postępowania, i szuka z pasją nowych, bardziej twórczych dróg. Pozwala to na kształtowanie cech charakteru, wartości, norm, które zaważą na jego dorosłym życiu.
Przeobrażeniu ulegają też relacje z dorosłymi. Nastolatki nie są już osobami zależnymi, ale też nie dążą za wszelką cenę do całkowitej niezależności. Zmiana polega więc na przejściu od zależności od rodzica do współzależności. Warto pamiętać, że żadna osoba nie jest w pełni niezależna. Należymy do istot społecznych, które żyją w otoczeniu innych.
To naturalne, że nastolatek chce decydować o sobie i powinien mieć taką możliwość. Z uwagi na okres rozwojowy może podejmować zachowania ryzykowne, nie przewidując ich wszystkich konsekwencji. Podejmowanie ryzyka pomaga młodemu człowiekowi radzić sobie w świecie, gdy odchodzi z domu. Ryzykując, może wypracować nowe strategie, ponieważ te, które sprawdzały się w okresie dzieciństwa, są już niewystarczające lub po prostu nie działają.
Część podejmowanych przez nastolatki decyzji może być dla rodziców niezrozumiała. Warto jednak je uszanować i pamiętać, że „decydenci” mogą w każdej chwili zmienić zdanie. Zmuszanie nastolatka do zmiany decyzji albo podjęcia takiej, jakiej życzą sobie dorośli, może oczywiście sprawić, że młody człowiek ulegnie, ale czy będzie to sprzyjało relacji między nim a rodzicami? Warto, aby w takim momencie rodzice zadali sobie samym pytanie, co jest dla nich ważniejsze: dobra relacja z dzieckiem, czy uleganie oczekiwaniom dorosłych? Uległość może doprowadzić do braku autentyczności w relacji, ponieważ dziecko – nie tylko nastolatek – nie będzie w stanie nazwać swoich potrzeb i emocji w obecności rodzica. W skrajnych przypadkach może to prowadzić do zerwania kontaktu między nim a ojcem czy matką.

Image

Sprawdź też:

Jak reagować na kłamstwa nastolatka?

IDŹ DO ARTYKUŁU
Przycisk

Nastolatek pod nadzorem

Rodzice często obawiają się o skutki ryzykownych decyzji swoich dzieci. W efekcie nadmiernie je kontrolują. Nastolatki niejednokrotnie muszą mieć włączoną lokalizację w telefonach, meldować się rodzicom i tłumaczyć z tego, co robiły, z kim i gdzie były itd. Wszystko po to, by obniżyć lęk rodziców – tyle że dziecko nie jest odpowiedzialne za ich emocje, nie odpowiada za dobrostan dorosłych.
Niezwykle ważne jest zaufanie rodziców do dziecka i zaakceptowanie, że ma ono wystarczające kompetencje do radzenia sobie ze światem. Rodzice nie uchronią swoich dzieci przed wszystkimi zagrożeniami, ale niektórym mogą zapobiec za sprawą odpowiedniej kontroli. Trzeba jednak znaleźć złoty środek. Nadmierna kontrola niesie ze sobą ryzyko, że odbierze dziecku wiarę we własne kompetencje. Cała sztuka polega na tym, aby ustalić takie granice, które będą chroniły dziecko przed realnym zagrożeniem, ale nie ograniczą jego wolności i pozwolą mu ponosić konsekwencje własnych decyzji. Jeśli na przykład nie przygotowało się do sprawdzianu i dostało złą ocenę, to samo powinno wyjaśnić sytuację z nauczycielem oraz poprawić ocenę.
Możliwość samodzielnego podejmowania decyzji prowadzi na ogół do zamiany własnych strategii radzenia sobie na bardziej skuteczne. Może następnym razem dziecko nauczy się lepiej albo dojdzie do wniosku, że wiedza z danego przedmiotu nie jest mu potrzebna, i zadowoli się niską oceną.
Czasem rodzice nie chcą się zgodzić na samodzielność dziecka. Przyczyn jest naprawdę wiele. Rodzice mogą bać się starości, więc nie chcą pozwolić dzieciom odejść z domu, bo wiedzą, że wtedy będą musieli sami zmierzyć się z problemami coraz bardziej podeszłego wieku. Mogą też bać się samotności, zwłaszcza gdy ich całe dotychczasowe życie koncentrowało się na byciu rodzicami. Wówczas trudno im zmierzyć się z pustką emocjonalną, z budowaniem tak naprawdę nowych relacji ze współmałżonkiem. W szczególnie trudnej sytuacji emocjonalnej mogą być samotni rodzice, szczególnie matki, które wszystko podporządkowały opiece nad dziećmi.
Ważną rolę odgrywają także wzorce rodzinne. W wielu rodzinach mocno działają siły dośrodkowe, które powodują, że życie ich członków koncentruje się na wewnętrznych sprawach, kosztem ograniczenia kontaktów ze światem zewnętrznym. Z takich rodzin trudno jest dzieciom odejść.
Gdy rodzice nie potrafią puścić swoich dzieci w świat, część z nich z nimi zostaje – mieszkają wspólnie, pracują razem, uzależniają się od siebie emocjonalnie. Smutne, że na ogół nigdy nie układają sobie własnego, odrębnego życia.

Image

Wspierając dziecko, wspierając siebie

W czasie pandemii młodym ludziom jest jeszcze trudniej. Z powodu lockdownu mają mocno ograniczone kontakty z rówieśnikami. Martwią się, jak będą wyglądały ich kontakty społeczne po okresie izolacji, ile z nich będą musieli budować na nowo. Boją się też o zdrowie i życie swoje oraz bliskich. Ważne, by rodzice dawali im pewność, że są gotowi na rozmowy o tych obawach i na danie wsparcia.
Jak zatem wspierać dzieci? Wszystkie chcą być widziane i słyszane. Pragną, by dorośli zauważali i akceptowali ich poglądy oraz wartości. Jeśli będą traktowane jak równorzędni partnerzy, poczują się bezpiecznie i nabiorą pewności siebie. Nie oznacza to, że rodzice powinni zmienić swoje poglądy. Każdy może zostać przy swoim rozumieniu świata i mimo różnic okazywać szacunek drugiej stronie.
Dom i relacje z rodzicami mają dla młodych ludzi ogromne znaczenie. To w nich wiele razy szukają schronienia przed trudnościami w szkole czy w relacjach rówieśniczych. A konfrontowanie się z rodzicami i sprawdzanie granic pomagają w budowaniu swojej tożsamości. Dzieci siłują się z rodzicami w dyskusji i wzniecają z nimi konflikty wtedy, gdy czują się bezpieczne. Kompetencje zdobyte w domu najprawdopodobniej przeniosą na inne relacje.
Jak rodzice mogą szukać wsparcia dla siebie? Powinni wypracować własne sposoby radzenia sobie z emocjami. Czasem trudno im znosić wahania nastroju swoich dzieci, ich szalone pomysły i dążenie do autonomii. Warto wtedy mieć swego rodzaju wentyl bezpieczeństwa w postaci innego dorosłego, z którym można porozmawiać o takich problemach, a także dać sobie prawo do emocji. Warto także mieć swój kawałek świata – dzięki niemu lepiej można radzić sobie z autonomią dziecka, a w efekcie z jego odchodzeniem z domu.
Niezależnie od tego, jak wygląda relacja dziecka z rodzicami, ważna jest świadomość, że można ją zmienić. Można zmodyfikować wzorce interakcji tak, by dorastanie toczyło się w przyjaznych warunkach, a dobre relacje między dziećmi i rodzicami utrzymywały się przez kolejne etapy życia.

Co może pomóc rodzicowi dorastającego dziecka:

  • rozmowa z partnerem/partnerką,
  • dbanie o rodzinne więzi,
  • rozmowy z bliskimi (przyjaciółmi, znajomymi, rodziną),
  • dawanie sobie prawa do przeżywania różnych emocji,
  • posiadanie własnej przestrzeni (hobby, zainteresowań itp.), niezależnych od dziecka i rodziny.

Gdy relacja z dzieckiem jest niełatwa, warto:

  • pamiętać, że „lepiej późno niż później”, czyli że nigdy nie jest za późno na zmianę,
  • podjąć wysiłek zmiany interakcji w rodzinie (poprzez pracę własną czy też psychoterapię),
  • autentycznie zainteresować się dzieckiem i jego sprawami, co pomaga budować i wzmacniać relacje z nim,
  • znaleźć przestrzeń dla perspektyw dziecka i rodzica, które mogą być głęboko odmienne,
  • zaakceptować, że nie na wszystko można wpływać,
  • zadbać o granice, ale traktować je elastycznie.

Gdy relacja z dzieckiem jest niełatwa, warto:

1. Wspieranie jego samodzielności od najmłodszych lat. Gdy dziecko chce samo się ubrać, warto uzbroić się w cierpliwość i mu na to pozwolić.

2. Pozwalanie na autonomię. Dziecko potrzebuje mieć swoje tajemnice, własne sprawy i zabawki. Jeśli nie chce się nimi dzielić, warto uszanować jego decyzję.

3. Wspieranie zmieniającej się proporcji między autonomią i zależnością. W miarę dorastania dziecka proporcje te nieustannie przesuwają się w stronę autonomii.

4. Pozwalanie na branie odpowiedzialności za własne sprawy. Kilkulatek może sam postanowić, czy na przykład chce podzielić się zabawką, nastolatek – z kim chce się przyjaźnić, zaś człowiek dorosły – jaką wybrać pracę czy z kim związać się na całe życie.

5. Uznawanie jego wyborów niezależnie od własnych preferencji. Ważne, by mogło mieć własne plany i wybierać sobie przyjaciół czy partnerów niezależnie od pragnień rodzica, a także mieć możliwość wyboru na przykład studiów zgodnie z własnymi planami, a nie pod wpływem nacisków.

6. Dbanie o relację z dzieckiem od jego narodzin. Dobra więź daje możliwość „wyklucia się” niezależnego człowieka.

7. Dbanie o siebie i o własne potrzeby. Dzięki temu łatwiej przyjdzie zgoda na fizyczne i emocjonalne odejście dziecka z domu, bez nakładania na nie obciążających oczekiwań.

8. Dbanie o własną relację partnerską. Rodzice są nie tylko rodzicami, ale też ludźmi pozostającymi w głęboko intymnej relacji. Warto zadbać, by dziecko nie stało się jedynym ogniwem spajającym ich związek, bo wtedy będzie mu trudniej dorosnąć i opuścić dom rodzinny.

Image

Psycholog, certyfikowana psychoterapeutka w Polskim Towarzystwie Psychiatrycznym i ekonomistka.

Brała udział w napisaniu podręcznika Zaburzenia psychiczne dzieci i młodzieży pod redakcją prof. Barbary Remberk. Założycielka Poradni PsycheBalans w Warszawie.

Prowadzi konsultacje i psychoterapię online oraz w gabinecie.

Image

Agnieszka Lorek-Groniewska

Image

Psycholog, certyfikowana psychoterapeutka w Polskim Towarzystwie Psychiatrycznym i ekonomistka.

Brała udział w napisaniu podręcznika Zaburzenia psychiczne dzieci i młodzieży pod redakcją prof. Barbary Remberk. Założycielka Poradni PsycheBalans w Warszawie.

Prowadzi konsultacje i psychoterapię online oraz w gabinecie.

Image

Agnieszka Lorek-Groniewska

Image

Rozumienie zmian psychologicznych i biologicznych u nastolatka. Jak dojrzewanie wpływa na Twoją relację z dzieckiem?

Sposoby na rozwiązanie konfliktów z nastolatkami.

Zrozumieć depresję nastolatków. Kluczowe fakty, które każdy rodzic powinien znać.

Image
Image Image
PRZECZYTAJ
PRZECZYTAJ
PRZECZYTAJ

Rozumienie zmian psychologicznych i biologicznych u nastolatka - jak dojrzewanie wpływa na Twoją relację z dzieckiem?

PRZECZYTAJ

Sposoby na rozwiązanie konfliktów z nastolatkami.

PRZECZYTAJ

Zrozumieć depresję nastolatków. Kluczowe fakty, które każdy rodzic powinien znać.

Sprawdź nasze inne publikacje

Przycisk
Przycisk
Przycisk

© Copyright 2023 Forum Media Polska